Wnętrze

Czy na rynku projektowym jest miejsce dla nas wszystkich?

Architektów, projektantów, czy dekoratorów wnętrz nie brakuje. Mam wrażenie, że wyścig kto jest lepszy, a kto najlepszy wcale nie zwalnia. Czy zastanawialiście się kiedyś, czy na rynku jest miejsce dla nich wszystkich? A może trzeba myśleć o zamknięciu działalności i poszukaniu czegoś nowego, póki jeszcze nie jest za późno? Zapraszam na kilka słów ode mnie 🙂

Zapotrzebowanie na usługi projektowe jest duże. Wydaje mi się, że liczba osób decydujących się na zatrudnienie architekta wnętrz stale rośnie. Głównie dlatego, że nasz poziom życia stale wzrasta. Na pewno projekt wnętrza nie jest już tylko usługą dla wybranych, dla osób bardziej zamożnych, czy, jak kto woli, lepiej postawionych. Nie. Teraz zatrudnienie projektanta to nie żadna fanaberia, czy pokazanie swojej wyższości. Jest to usługa, jak każda inna i osiągalna dla dużej części osób. Rynek pod względem projektowym na przestrzeni lat bardzo się zmienił. Uważam, że zdecydowanie na lepsze, dlatego teraz każdy znajdzie projektanta na miarę swoich potrzeb.

Tyle tytułem wstępu, ale w takim razie co z samymi projektantami? Przecież ich liczba też pnie się w górę, prawda? A no prawda, ale nie uważam, żeby był na rynku przesyt architektów. Na naszym przykładzie mogę powiedzieć, że ilość telefonów z prośbą o spotkanie i przedstawienie oferty projektowej rośnie z dnia na dzień. Jestem pewna, że jest tak u znacznej części projektantów, którzy wykonują swoją pracę na najwyższym poziomie. No i co tu dużo mówić, nie zawsze dochodzi do współpracy, a najczęstszym tego powodem jest brak wolnych terminów na najbliższy czas. Co innego, jak przychodzi inwestor, któremu mieszkanie dopiero się buduje, a co innego jak ekipa wchodzi za dwa dni. Nie zawsze projektant się podejmie zlecenia, bo nie ma czasu, ma dużo pracy, a klient zmuszony jest iść w inne miejsce. Te sytuacje właśnie pokazuję, że po pierwsze lepiej przyjść do projektanta wcześniej, a po drugie, że wciąż jest więcej pracy, niż czasu oraz więcej jest klientów, niż projektantów. Dlatego moim zdaniem nie zabraknie dla nikogo zleceń. Zawsze będzie nad czym pracować.

Myślę, że nie sięgną nas czasy, gdzie o projekt będzie trzeba się miedzy sobą bić, albo się przebranżawiać, bo dla wszystkich nie starczy. Nie. Każdy znajdzie w tym całym chaosie miejsce dla siebie, dla swoich pomysłów i dla nietypowych rozwiązań. Dlatego nie warto rzucać innym kłód pod nogi, wytykać błędów i próbować poniżyć. Niektórzy rzeczywiście nie potrafią docenić sukcesu innego projektanta, jego pomysłu i pięknej realizacji, zamiast tego krytykują, obrażają i próbują pokazać, że to oni są lepsi – jest mi ich po prostu szkoda, ale uważam, że nie ma co się nimi przejmować. Konstruktywna krytyka jest wskazana zawsze, to ona pomaga dostrzec niedoskonałości projektu i nowe możliwości. Jednak ważne jest w tym wszystkim zrozumienie i wzajemna pomoc. Bo komuś może się nie podobać nasz projekt i nic w tym złego, to właśnie upodobania pomagają klientom odnaleźć projektanta dla siebie. Uważam, że z każdej wypowiedzi architekta na temat projektu powinno wychodzić wsparcie, bo miejsca dla wszystkich jest, aż nadto i dla każdego starczy. A tym samym nie ma sensu bić piany. Pamiętajmy, że konstruktywna krytyka jest wskazana zawsze, obrażanie czyjejś pracy nigdy. 🙂

Podsumowując uważam, że miejsca w branży starczy dla wszystkich. A sami architekci powinni zawsze wspierać się w swojej pracy. W końcu kto zrozumie projektanta tak dobrze, jak inny projektant? Bo moim zdaniem nikt, a Waszym? 🙂

komentarze 2

  • Sylwia testuje i radzi

    Oczywiście, że projektanci są potrzebni i na pewno na takie usługi jest duży popyt. My na wiosnę zaczynamy budowę i w tej chwili musimy przerobić projekt na swoje potrzeby. Jednak jeśli chodzi o wnętrza chcemy zrobić wszystko sami.
    Do ogrodu jednak przydałby się już projektant bo szczerze mówiąc nie mamy żadnej koncepcji 🙂

  • Nowosadzik

    Również jestem zdania, że projektanci są potrzebni. Pamiętam jak byłam mała to sama chciałam zostać projektantką wnętrz, zawsze grałam w Simsy i tworzyłam. Do dziś mi to zostało bo co miesiąc zmieniam sobie całkowicie pokój. Takie mini hobby 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *